"Ona pachniała porankiem ciała, pachniała mydłem migdałowem..." jak
kiedyś śpiewał wokalista kapeli o nazwie Strachy na Lachy. Przygód z
Płocką Grupą Fotograficzną ciąg dalszy tym razem na moim terenie ;)
Przed obiektywem piękna Andżelika i hm... no i Marcin :D Mają zaszczyt
przedstawić Państwu krótki epizod utrzymany nieco w konwencji wiejsko
sielankowej. Wszelkie podobieństwo do chłopów Reymonta przypadkowe ;)
Stało się. W bogoojczyźnianym mieście znajdującym się bliżej nieba niż wiele innych w naszym kraju, doszło do niepokalanego zbezczeszczenia i obrazy majestatu gór i góralskiej za-dumy. W środku nocy, być może nawet po północy wzięła baba i się rozebrała. Ale nie w chałupie, nie w samochodzie, nawet nie w krzakach. Tylko olaboga centralnie na Krupówkach, na najbardziej znanej i reprezentacyjnej ulicy tatrzańskiej stolicy, gdzie za dnia biały miś chadza własnymi ścieżkami, a stragany odpustowe kuszą oscypkiem, smażoną flądrą i plastikowymi ciupagami sklejanymi małymi chińskimi rączkami, za pół dolara dziennie. Ale tam, że się rozebrała... To nic, bo przecież trzeba słusznie zdaje się założyć, że niejedna Maryna tam z gołą dupą przed swoim rozbójnikiem uciekała, lecz nie nazbyt szybko, żeby w końcu radę dogonić dał. A i niejedna Karyna po kilku piwkach rzycią dyskretnie w przykucu słowiańskim błyskała sikając w cieniu latarni, gdy jej Seba męsko ciałem własnym zasłaniał powidoki innym ucz...















świetne zdjecia. jak zwykle u ciebie z kwadrata cięte.. soraz lepiej opwiadasz historie. jedyne zastrzezenie które mam to do modelki. tzn piekna z niej kobieta.. ale na wszystkich zdjeciach ma identyczną mimikę :(( szczegolnie wyraz ust... szkoda.. inaczej byłoby perfekt...
OdpowiedzUsuńach jak Ona pachniała...
OdpowiedzUsuńciekawie i fajnie sie oglada, inne jak inne :)
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuńfajnie się ogląda, lubię te seryjki. same pojedyncze foty nudzą mnie ;p
OdpowiedzUsuń