Internet, a szczególnie media społecznościowe całkowicie odmieniły nie tylko sposób komunikowania się z innymi, ale też zasięg tej komunikacji czy też jej natychmiastowość. Poprzez sieć przesyłamy ogromne ilości informacji - tej pisanej oraz wizualnej, docierając bez problemu w krótkim czasie do rodziny, znajomych, ale też znajomych znajomych czy też ostatecznie do obcych nam zupełnie osób. Wydawać by się mogło, że bez przerwy, 24 godziny na dobę jesteśmy otoczeni ludźmi. A mimo to coraz więcej osób, zarówno młodych, jak i dorosłych, mając wirtualnie tysiące znajomych i obserwujących zgłasza poczucie samotności i izolacji. I nie chodzi tylko o to, że samotność w znaczeniu podstawowym to przebywanie (chwilowe lub długotrwałe) w pojedynkę w odosobnieniu, ale głównie o to, że jest to stan poczucia braku więzi i bliskich relacji, które sprawiają, że człowiek czuje się mimo wszystko odizolowany od innych. Bowiem nie liczba kontaktów stanowi o naszym poczuciu bycia samotnym lub nie, a i...
Dwa dni temu, czyli 8 marca obchodziliśmy bardzo ważne święto, a jednak nie wszystkim znane i nie przez wszystkich obchodzone, a szkoda. Wszyscy z pewnością wiecie, że chodzi o... no właśnie, Dzień Rudych. Nie mylić oczywiście z Międzynarodowym Świętem Rudych, które przypada na 26 maja. Bo to marcowe jest nasze, przez nas wymyślone i nie jest to nasze ostatnie słowo! Dlaczego to święto jest takie ważne, pomijając oczywiście niezwykłą wyjątkowość rudości - wszak tylko jedna na 50 osób ma szansę urodzić się z tym kolorem włosów? I to jedynie uśredniając globalną populację, bo są nacje gdzie ten kolor jest jeszcze bardziej rzadki, a są takie, gdzie występuje sporo częściej. Otóż rudość pojawiła się w przypadku gatunku ludzkiego stosunkowo niedawno, bo zaledwie 50 tysięcy lat temu. I nie pojawiła się wcale w Irlandii czy Szkocji, które zwyczajowo uważane są za kolebkę ognistych włosów, ale jak twierdzą naukowcy wystąpiła po raz pierwszy podczas wędrówki praczłowieka z Afryki w kierunk...