Przejdź do głównej zawartości

Zemsta Chińczyka czyli 3 października.

Kiedy Chińczyk kogoś nie lubi, to wcale nie donosi na niego na facebooku, nie rysuje mu lakieru na samochodzie gwoździem, ani nie wali go w ryj. Tylko składa mu życzenia. Oczywiście nie stu lat w zdrowiu i szczęściu tylko takie bardziej przewrotne. Np. obyś cudze dzieci uczył. Co jak może z pewnością potwierdzić większość nauczycieli jest bardzo złośliwym życzeniem. Na szczęście nie należę do żadnego ciała pedagogicznego, a jedynie ciału temu dostarczam wrażeń w postaci moich dzieci, więc dziś nie o edukacji będzie, choć jak zwykle u mnie jednak trochę tak. Drugim standardowym i bardzo trafnym "życzeniem" chińskim którym chciałbym się dziś zająć jest: obyś żył w ciekawych czasach. Bo to niestety dotyczy bezpośrednio już mnie. Urodzony w PRLu zdążyłem jeszcze nauczyć się kochać smak szynki wystanej w kolejce przed Wigilią, na własne oczy widziałem upadek komuny, odjeżdżające ruskie wojsko, przeżyłem grubą kreskę Mazowieckiego, dostałem pałą od świeżo narodzonej policji schowanej jednak jeszcze za murem tarcz z napisem ZOMO, przeżyłem czarnoksiężnika z krainy OZ czyli Stana Tymińskiego, Wałęsy "nie chcem ale muszem" i niepodawanie nogi, Suchockiej włażenie w dupę Watykanowi, stocznię ojca Rydzyka, chorobę filipińską Kwaśniewskiego w rytmach disco polo, mocny brak wiary w to, że czarne jest czarne, a białe jest białe pewnego kurdupla, nawet katastrofę samolotu prezydenckiego przeżyłem. Oznacza to, że żyłem i żyję w naprawdę ciekawych czasach. Ale przyznam się, że w najśmielszych fantazjach nie spodziewałem się, że jednego dnia położę się spać w średniej wielkości europejskim państwie w XXI wieku, a obudzę się w kraju, który jedną nogą niby stoi w świecie nowoczesnym, demokratycznym, opartym na postępie, a drugą tkwi w średniowieczu i to z wyraźną nutą islamu. Inaczej nie umiem nazwać tego co wyprawia PiSlam dla "dobra kobiet". Tak, chodzi mi niestety o projekt najnowszej ustawy antyaborcyjnej. Drodzy posłowie. Jestem w stanie zrozumieć, że macie ważne powody by mścić się na kobietach. Na matkach, bo biły was w dzieciństwie, wysyłały do przedszkola w czerwonych rajstopkach i kazały jeść szpinak z wątróbką. Na dziewczynach z podstawówki, bo się z was nabijały, kiedy wam na wuefie pod dresem stanął na widok gołego kobiecego uda. Na koleżankach ze studiów, bo nie chciały się umawiać z fajfusami. Na żonach, bo wam nie dają, a nawet jak już dadzą to w trakcie piłowania paznokci czy oglądania serialu. Na córkach, bo mają was głęboko w dupie i jeśli są mądre to się was wstydzą. Ja to wszystko naprawdę rozumiem bo mam bogatą wyobraźnię. Matce w akcie zemsty możecie zablokować w telewizji kanał TV Trwam, niech cierpi, koleżanki z lat młodości możecie sobie zablokować na naszej klasie czy fejsbuku, niech teraz żałują, że się na was nie poznały. Córce za to zabrać możecie kieszonkowe i przestać płacić abonament za internet, niech wie gówniara, że jej ojciec to twardziel. A co do żon... no cóż, najbardziej by chyba odczuły waszą pogardę gdybyście sobie ucięli penisa. Niech już nigdy nie zaznają z Wami rozkoszy cielesnej... Lub jeśli brakuje wam odwagi i jaj możecie zwyczajnie zamknąć ją w domu i kazać zmywać talerze. Ale odwalcie się z łaski swojej od milionów cudzych matek, kochanek, żon, przyjaciółek i córek, z którymi normalni faceci mają normalne relacje. Odwalcie się od ich wyborów, sumień i przede wszystkim łon, które większości z was z pewnością jawią się albo jako straszliwe monstra, albo jako sanktuaria życia świętego i innej opcji nie ma bo tak powiedział proboszcz.
Kiedy w ostatnich wyborach PiSlam dorwał się do koryta, w wielu dyskusjach mówiłem i pisałem, że to dobrze. Bo jest to partia, która z pewnością wcześniej czy później odwali taki numer, że ludzie wyjdą na ulicę jak dawniej wychodzili i zrobią raz na zawsze porządek z tymi wszystkimi popłuczynami polityków plączących się po różnych partiach od 25 lat z okładem. Że tylko wtedy wreszcie będzie można zacząć budować normalność w tym kraju od nowa. Że Polska potrzebuje takiego kopa. Ale nie spodziewałem się, że główna rola w tym przedstawieniu przypadnie właśnie kobietom i to w tak dramatycznych okolicznościach. Obserwuję, komentuję i popieram od kilku dni ogólnopolski, ba, nawet ogólnoświatowy protest kobiet wobec projektu najnowszej ustawy antyaborcyjnej w Polsce. I choć od urodzenia jestem ostrożnym optymistą, to z drugiej strony, aż puchnę z dumy, że mamy takie kobiety w naszym kraju. Że można w tak krótkim czasie zjednoczyć się i zorganizować czynny (nie bójmy się tego słowa) protest. Że można pokazać tym zakompleksionym oszołomom, że kobiety w tym kraju nie dadzą sobie bezkarnie zakleić ani ust, ani pochwy. I z nieukrywaną też dumą zauważam, że większość mężczyzn rozumie problem i popiera kobiety myślą, słowem i uczynkiem. 3 października cała Polska będzie Kobietą. Ubraną na znak żałoby na czarno. Kobietą.

Na koniec tradycyjnie coś dla miłośników podglądania. Z małym wyjaśnieniem. Kiedy na plenerze Adela Photo Pathology powstawały poniższe zdjęcia był to tylko luźny projekt o zabarwieniu towarzysko humorystycznym. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że będzie okrasą tekstu opisującego barbarzyńskie próby łamania praw kobiet, przez grupkę oszołomów w imię ich prywatnych przekonań religijnych. Proszę więc ani modelek, ani szczególnie modeli (całej czwórce pięknie dziękuję za współpracę) mimo wielkich podobieństw sytuacyjnych nie utożsamiać z posłami którzy na sali sejmowej decydują o kobiecych łonach nerwowo wycierając spocone łapki w chusteczki pod pulpitami.




Komentarze

  1. niezły tekst, nawet byłby dowcipny gdyby nie groza zaistniałej sytuacji

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porno, porno w Zakopanem.

Stało się. W bogoojczyźnianym mieście znajdującym się bliżej nieba niż wiele innych w naszym kraju, doszło do niepokalanego zbezczeszczenia i obrazy majestatu gór i góralskiej za-dumy. W środku nocy, być może nawet po północy wzięła baba i się rozebrała. Ale nie w chałupie, nie w samochodzie, nawet nie w krzakach. Tylko olaboga centralnie na Krupówkach, na najbardziej znanej i reprezentacyjnej ulicy tatrzańskiej stolicy, gdzie za dnia biały miś chadza własnymi ścieżkami, a stragany odpustowe kuszą oscypkiem, smażoną flądrą i plastikowymi ciupagami sklejanymi małymi chińskimi rączkami, za pół dolara dziennie. Ale tam, że się rozebrała... To nic, bo przecież trzeba słusznie zdaje się założyć, że niejedna Maryna tam z gołą dupą przed swoim rozbójnikiem uciekała, lecz nie nazbyt szybko, żeby w końcu radę dogonić dał. A i niejedna Karyna po kilku piwkach rzycią dyskretnie w przykucu słowiańskim błyskała sikając w cieniu latarni, gdy jej Seba męsko ciałem własnym zasłaniał powidoki innym ucz...

Tyci, tyci.

Podobno ludzki organizm rośnie średnio do 20 roku życia. Potem mówi pas, koniec, wyżej nie da rady, ale kurcze zobacz ile mamy miejsca jeszcze po bokach. I żeby nie było, że to tylko dowcip to ostatnimi laty naukowcy z rożnych krajów (w tym również i Polski) postanowili zająć się kwestią otyłości i to otyłości szczególnej bo tej dotykającej żonatych mężczyzn. No i wyszło im czarno na białym, że tyją oni częściej, szybciej i w większej ilości niż ich nieżonaci rówieśnicy. Co jasno dowodzi kto jest bezsprzecznie winien temu, że faceci po ślubie grubieją. A wszystko się zaczęło oczywiście od Ewy, która sama zeżarła całe jabłko i biedny Adam musiał zjeść tłustego węża i potem nie mógł przejść przez ucho igielne i tak wylądował poza rajem, gdzie Ewa ujrzała jego nagość, której on sam wcześniej nie dostrzegał z powodu zaawansowanej lustrzycy, a jak wiadomo luster jeszcze wtedy u bogu nie było. Czy jakoś tak to szło, dokładnie już nie pamiętam, bo na religię przestałem chodzić dosyć wcześnie ...

Majtki wyklęte.

 Jest taki stary dowcip, mówiący o tym, że kiedyś, żeby zobaczyć kobiece pośladki należało rozchylić majtki, a dziś, żeby zobaczyć majtki, należy rozchylić pośladki.  Natenczas właśnie , dzięki impulsowi słownemu od Pani Zofii przedstawię w miarę zwięźle historię damskich majtek. Historię teoretycznie długą jak pantalony, ale tak naprawdę jeśli chodzi o przedział czasowy to skąpą jak stringi. Wydawać by się bowiem mogło, że kobieca bielizna jest czymś tak oczywistym i naturalnym, że na pewno pierwsze majtki założyła Ewa zaraz po wygnaniu z raju i jedyne co jest w tej historii niejasne to tylko to jakiej były firmy. Tymczasem jak się okazuje nic bardziej mylnego, przez wiele, wiele wieków gacie jako okrycie intymnej części ciała były czymś zarezerwowanym tylko i wyłącznie dla mężczyzn. Taki na przykład żyjący 5300 lat temu na terenach dzisiejszego Tyrolu słynny człowiek lodu Ötzi, oprócz wierzchniej odzieży miał na sobie specjalną skórzaną przepaskę chroniącą genitalia. W XIII ...