Moja ulubiona sąsiadka z Wrocławia. Magda lubi wodę. Nie przeszkadzało jej to, że na początku października temperatura powietrza nie przekraczała 8 stopni na plusie... a o temperaturę wody pytajcie Magdę :) I żeby była jasność, nie byłem tym złym Niemcem co go nie chciała Wanda i wylądowała w Wiśle... sama wlazła ;) W sesji uczestniczyła oczywiście Magda, Wisła, (przed Warszawą, więc w miarę czysta), kiev i tmax.
Stało się. W bogoojczyźnianym mieście znajdującym się bliżej nieba niż wiele innych w naszym kraju, doszło do niepokalanego zbezczeszczenia i obrazy majestatu gór i góralskiej za-dumy. W środku nocy, być może nawet po północy wzięła baba i się rozebrała. Ale nie w chałupie, nie w samochodzie, nawet nie w krzakach. Tylko olaboga centralnie na Krupówkach, na najbardziej znanej i reprezentacyjnej ulicy tatrzańskiej stolicy, gdzie za dnia biały miś chadza własnymi ścieżkami, a stragany odpustowe kuszą oscypkiem, smażoną flądrą i plastikowymi ciupagami sklejanymi małymi chińskimi rączkami, za pół dolara dziennie. Ale tam, że się rozebrała... To nic, bo przecież trzeba słusznie zdaje się założyć, że niejedna Maryna tam z gołą dupą przed swoim rozbójnikiem uciekała, lecz nie nazbyt szybko, żeby w końcu radę dogonić dał. A i niejedna Karyna po kilku piwkach rzycią dyskretnie w przykucu słowiańskim błyskała sikając w cieniu latarni, gdy jej Seba męsko ciałem własnym zasłaniał powidoki innym ucz...






O już słyszałam o tej sesji, podziwiam odwagę Magdy... Pięknie Wam to wyszło, było warto!! Pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńpoświecenie modelek jest niesamowite! sesja - przeprzyjemna :)
OdpowiedzUsuńusciski od tak zwanej lulu ;)
ps. drogi Madzie, wyłącz może weryfikacje obrazkową (szlag mnie trafia, gdy mam te koślawe literki odczytywać) :)
OdpowiedzUsuńŚwietne, pierwsze 3 naaaaj!!!! Gratulacje dla Was oboje :)
OdpowiedzUsuńooo wujek Mad :*
OdpowiedzUsuńLily! Nie powinno Cię tu być, to dla dorosłych blog ;D
OdpowiedzUsuń