Nata.

W dupach się babom poprzewracało. Wymyśliły więc sobie konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. I to nie tylko gdzieś tam za wielką wodą, gdzie wiadomo, że od lat Sodoma i Gomora. Tylko i u nas. W Polsce. W kraju nad Wisłą. Oznacza to ni mniej ni więcej drodzy panowie, że kiedy wrócicie wkurzeni z pracy, a zupa będzie za słona to już nie można żonie jak zawsze przywalić. Kiedy nie będzie w lodówce zimnego piwa nawet nie można na żonę nakrzyczeć używając najpopularniejszych słowiańskich słów na k, p i na p i k. A w nocy, zanim szanowni panowie zechcecie zgodnie z wielowiekową tradycją skorzystać z praw małżeńskich to już nie tak jak kiedyś. Teraz trzeba się będzie umyć najpierw, spytać czy aby można i do tego zadbać też o wrażenia partnerki. A nie tylko własne. A jak nie? To do pierdla, albo na leczenie. Zwyrole wy jedne, którym się wydaje, że wielowiekowa tradycja to niepisane prawo. 
I w sumie tylko tak się cichutko spytam, co z bitymi i wykorzystywanymi seksualnie facetami? Kiedy konwencja? ;D

Przed obiektywem Natalia, piękna łodzianka. I niech Was nie zmylą zdjęcia. Ma w sobie pazurek wystarczający, żeby zostawić ślad na plecach do końca życia. Nóg w roli męskiej udzielił prywatny i osobisty partner Natalii.









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.