Kinga

Z Kingą spotykamy się raz na parę lat. Od przypadku do przypadku. To znaczy tak było do tej pory, ale mam nadzieję, że uda się w najbliższej przyszłości zwiększyć częstotliwość tych spotkań. Choćby dlatego, że Kinga jest przedstawicielką młodego pokolenia polaków, które czuje się równie europejsko w naszym świecie co ich rówieśnicy z Brukseli, Paryża czy Madrytu i można pogadać z nią na luzie o wszystkim, bez wdeptywania co chwilę w politykę, kościół i tym podobne bagno. I co też ważne, Kinga nawet się niespecjalnie obraża, kiedy między jednym a drugim łykiem kawy składa się jej propozycję zdjęcia bluzki do kilku zdjęć.
Wkrótce planowana od dłuższego czasu kolejna kawa z Kingą. Trzymajcie kciuki ;)











Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.