Iza.

Nikogo chyba nie trzeba uświadamiać, że podróże kształcą. I te dalekie i te bliskie. Można zobaczyć ciekawe miejsca, poznać nowych ludzi, przeżyć fascynujące przygody, a zimą, kiedy za oknem mróz i śnieg powspominać letnie wycieczki. Z góry przepraszam za brak mrozu i śniegu za oknem, z pewnością wszystkiemu są winni Ci sami ludzie, którzy kilka dni temu przyznali Oscara filmowi Ida. Ale za to kilka wspomnień z lata mi zostało i chętnie się nimi podzielę. Oto Iza, którą udało mi się spotkać podczas zwiedzania tego co jeszcze (nie wiadomo jak długo) pozostało z największej twierdzy na Mazowszu. Mowa oczywiście o byłej carskiej twierdzy Modlin, położonej niedaleko stolicy i nie mniej sławnego już lotniska Modlin. Z góry przepraszam, za brak zdjęć dokumentujących piękno tego robiącego wrażenie cuda architektury obronnej, ale mając wybór: cegły lub Iza, wybrałem Izę.










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.