Paula.

Żaden inny miesiąc tak jak grudzień nie sprzyja wspomnieniom. No może poza listopadem, tradycyjnie związanym z martyrologią narodową, ale grudzień ma nad nim tą przewagę, że w gronie bliskich wspomina się dobre czasy, dobrych ludzi i w ogóle człowiek się co do zasady uśmiecha więcej, mimo niesprzyjających okoliczności przyrody. Przyroda w tym roku łaskawsza jest, co prawda leje i wieje ale wciąż słupek rtęci oscyluje bliżej 10 na plusie niż 10 na minusie. Siedząc w całkiem ciepłym domu, na skraju Puszczy Kampinoskiej z przyjemnością więc i z uśmiechem sięgam po zaległości. Nawet te czerwcowe, kiedy na Adela Photo Patology w końcu udało mi się po raz pierwszy (ale jak uważni widzowie dojrzą nie ostatni) porwać przed obiektyw piękną Paulę. Oczywiście jak to u mnie zazwyczaj bywa najpierw zapędziłem modelkę wysoko nad wodę na grobli, potem do samej wody pod groblą, żeby na koniec dowiedzieć się, że Paula boi się wysokości i wody ;)
















Komentarze

  1. Paula ma w sobie magnes króry nie pozwala oderwać wzroku, świetna sesja, ja się zachwycam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z tym, że Paula ma magnes.

      Usuń
  2. Zdzisław Beksiński lubił modelki z nosem zadartym tak, że mógł widzieć ich dziurki w nosie z wysokości pierwszego piętra. Miał też nieco oryginalny gust, jeśli chodzi o zgryz białogłowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.