Eni

W ramach nadrabiania zaległości i nie tworzenia kolejnych, jedna z ostatnich moich sesji. Z Martą, która już kiedyś gościła przed moim obiektywem. Tym razem mimo nie do końca sprzyjających warunków pogodowych sesja plenerowa. Jak na porządnego fotografa przystało zaprosiłem modelkę pod most, zresztą mój ulubiony most czyli Gdański w Warszawie. W sesji nie przeszkodził nam deszcz, maraton, wyścig kolarski, a nawet Hołowczyc w nawigacji czy też przedziwna para która stała w strugach deszczu przyglądając się nam z ciekawością :D










Komentarze

  1. Co tu dużo mówić - wszystko na plus. Miejsce, modelka, BW... :) Mój klimat. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. 5 mi najbardziej, ale reszta nie jest zbyt daleko w tyle ;) Bardzo fajne Madziu!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.