Powroty.

Dziś będzie grzecznie, w sumie jak na mnie bardzo grzecznie: Wiktoria i Andrzej. W sesji stylizowanej na epokę tuż przed. Owe przed - nieco mgliste - ale na końcu sesji niezależnie od członków ekipy osadzone w klimacie jakiego żaden warszawiak nie uniknie choćby chciał. Młoda, piękna modelka Wiktoria i równie piękny model i aktor czyli Andrzej. Co dla mnie ważne: pomysł na sesję modelki (modelki, nie bójcie się mieć własnych pomysłów), stylizacja i rekwizyty jak to zwykle bywa należą do Andrzeja (fotografowie, nie bójcie się Andrzeja zapraszać na sesję, warto), jedynie kadry i klisza fotografa. Za miejsce do zdjęć posłużyła nam stara fabryka wódki Koneser przy ulicy Ząbkowskiej na warszawskiej Pradze, za udostępnienie miejsca do zdjęć dziękujemy serdecznie Panu Sylweriuszowi.

I chciałbym jedną rzecz wyjaśnić w związku z bardzo nielicznymi głosami (bo nikt tego nie ogląda), na tym blogu lądują wszystkie zdjęcia z moich sesji, które jak subiektywnie oceniam nadają się do pokazania. Nie każde uważam za najlepsze, nie każde za cudne, ale wszystkie, które publikuję uważam za ważne w ten czy inny sposób dla historii które pokazuję, nawet jeżeli tą historią jest pokazanie piękna jednej kobiety w jednym pokoju. To wyjaśnienie jestem winien osobom, które czasami dziwią się temu, czy owemu zdjęciu, czy też uważają, że ten czy ów kadr można by pokazać inaczej. Mój blog to w pewnym sensie mój pamiętnik obrazkowy, który mniej lub więcej okraszam moimi wypocinami. Wybaczcie, jeżeli nie trafiam w gust. Polubcie mnie, jeżeli trafiam. Nie lubcie jeżeli się nie podoba to co robię.  Ale nie wymagajcie, żebym robił i wystawiał zdjęcia pod "publikę".























Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.