Złotowłosa.

Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami mieszkała Złotowłosa. Czyli taka mała dziewczynka, która lubiła łazić po okolicy. Kiedyś zabłądziła i trafiła do chatki misi które przeskoczyły kilka szczebli ewolucji i nauczyły się budować domy, robić naczynia i meble. Potem dziewczynka już nigdy więcej nie używała dopalaczy. Nie chciała ponownie spotkać misi.
Ja swoją Złotowłosą spotkałem za dwoma rzekami (Wisła i Bug) i za niezliczoną ilością lasków, zagajników i pól. Ale na pięknym odludziu. Aż serce rosło i żal tyłek ściskał. Że to nie moje miejsce. Do tego udało mi się ją spotkać przy korycie... a właściwie w korycie rzeki,  w miejscu gdzie wcześniej było dwa, trzy metry Wisły nad głową. A jak już spotkałem to podglądałem... bo my fotografowie już tak mamy. I na dalsze podglądanie nadzieję mam, skoro nie tak daleko do Złotowłosej jest...
p.s.
Na ostatnim ujęciu ze Złotowłosą Strażnik Teksasu. Czyli Wilku. Czyli swój chłop.




















Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.