Julita.

Urocza płocko-warszawska Julita czyli retrospekcji 2013 roku ciąg dalszy. Tym razem będzie grzecznie i w ubraniu, ale niech Was nie zwiedzie sukienka, było zimno. Julita dzielnie stawiała pogodzie czoła i dzielnie znosiła moje gadanie ;) Oraz dzielnie ganiała kota ;)









Komentarze

  1. No, no ja u siebie pisze o Tobie, a Ty tutaj o mnie... haha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znaczy się dobry czas wybraliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardziej podoba mi się druga część sesji. ; )
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.