Przesądów związanych z lustrem jest tyle ile kultur odrębnych funkcjonujących w Polsce. Czyli mnogość. Najważniejszym wspólnym jest zbicie lustra. Przesąd który funkcjonuje w Europie już od czasów starożytnego Rzymu. Wiadomo, kiedyś taki kawałek "szkła" odbijający rzeczywistość był w cenie. Stąd owe umowne 7 lat kary za zbicie takiego cuda. Chyba, że się kawałki zabierze i zakopie. Co z oczu to i z serca. Wampiry nie odbijają się w lustrze, w czasie burzy lustro powinno być zasłonięte bo przyciąga pioruny, niemowlę nie powinno się patrzeć w lustro bo straci duszę. Kiedy lustro spadnie ze ściany na pewno ktoś z domowników umrze. Panna na wydaniu kiedy na noc położy lusterko pod poduszką we śnie ujrzy swego wybranka, ale pecha przynosi przeglądanie się w lustrze w stroju ślubnym, przed przysięgą. I tak dalej i tak dalej. Jesteśmy wykształceni, jesteśmy nowocześni, a jednocześnie małym paluszkiem lewej stopy tkwimy wciąż w gusłach i zabobonach. Wiadomo, bogu świecę, diab...
Fotografia niepotrzebna.