fotoszopa 1

Po A i B nieuchronnie przychodzi kolej na C. 23 lutego w mało sprzyjających okolicznościach przyrody (śnieg i minus 15) odbyło się pierwsze tegoroczne spotkanie fotoszopy. Na szczęście dla fotografów i modelek nie był to klasyczny plener, a zdarzały się jedynie szybkie wyjścia do stajni i jeszcze szybsze powroty na kubek czegoś gorącego lub niekoniecznie gorącego, ale równie dobrze rozgrzewającego ;)










Komentarze

  1. nie wiem dlaczego ale gołe baby lepiej ci wychodzą na zdjeciach niż te pieknie ubrane ;p a swoja drogą podziwiam za robienie zdjec na zewnątrz przy mrozie.. ja ciepłolubny byt jeszcze sie nie przełamalam choc chec wielką mam na to ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest klimat, jest poezja obrazu...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Iza ja wiem czemu gołe baby wychodzą mi lepiej niż ubrane... bo ja wolę gołe baby ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sławku sięgaj gdzie wzrok nie sięga a i ubrane będą ci pasować ;) Zdjęcia swoją drogą piękne, wysmakowane i klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem krótkowidzem od urodzenia ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.