Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2023

Ryży.

Ryży to jak wiadomo inna nazwa określająca kolor rudy. A Rudy to wiadomo 102, o czym wie każdy chłopiec, który dorastał w ubiegłym wieku. Czyli niezniszczalny radziecki czołg... to znaczy niby niezniszczalny, bo jak się aktualnie okazuje w Ukrainie, ruskie czołgi są na szczęście całkowicie zniszczalne. Czołg imię dostał na cześć podobno rudej (serial był czarnobiały, dlatego podobno) radzieckiej agentki Marusi vel Ogoniok, która uwiodła naszego dzielnego blondyna Janka. Gustlik, śląski volksdojcz zresztą też mówił, że ona jest Ryża. Nie należy tego mylić ze szczotką ryżową, której nazwa pochodzi od mylnego mniemania, iż owa szczotka składa się poza drewnianym uchwytem ze słomy ryżowej (w rzeczywistości jest to inna roślina zbożowa czyli sorgo). Natomiast w 1963 roku, wokalistka Helena Majdaniec, wyśpiewywała ze sceny: o rudy, rudy, rudy rydz, mam na rydza smaczek, rudy, rudy, rudy rydz, lepszy niż maślaczek, słusznie stawiając smak rydza, ponad rozlazłego ślimaczącego się maślaka (żeby...

Born to be wild.

Na świecie jest pełno przeróżnej maści dewiantów i zboczeńców. Plączą się po tym świecie i nieustająco innym wciskają na siłę swoje dyrdymały. Seks oralny jest zły. Seks analny jest zły. Seks nie służący prokreacji jest zły. Seks homoseksualny jest zły. Seks z samym sobą jest zły. Niektórzy nawet twierdzą, że w ogóle seks jest zły, ale to już naprawdę skrajne odloty. Co więcej, większość z nich uważa, że te wszystkie formy seksu jakie wymieniłem, są jakimś ohydnym wynaturzeniem niezgodnym z prawami natury, bo przecież czy widziałeś, żeby lew z lwem, albo hipopotam z hipopotamem i to do buzi albo w trójkącie? No cóż, jako wieloletni miłośnik głosu Krystyny Czubówny, zmuszony byłem przy okazji zasłuchiwania się w boski tembr jej strun głosowych, obejrzeć setki kilometrów taśmy filmowej o tematyce głównie przyrodniczej, (jeśli ktoś zna tytuł pornola, gdzie dubbinguje pani Krystyna to niech natychmiast poda jego tytuł lub zamilknie na wieki). I na tych właśnie filmach przyrodniczych czasam...

Diesel, Diesel über alles.

Rudolf Diesel się w grobie przewraca. To znaczy, przewraca się gdzieś na dnie morza. Dokładniej to na dnie kanału La Manche. Coraz więcej bowiem miast europejskich wprowadza zakaz wjazdu starszych samochodów z silnikiem diesla do centrum, z tymże samo określenie centrum bywa mocno umowne jak w przypadku Warszawy, w której to pomysłodawcy i architekci tego zakazu swobodnie kreślą linie na mapie jak im kredka poleci. Drodzy decydenci stolicy. Ja naprawdę już od dawna nie wjeżdżałbym do miasta w ogóle samochodem. Bo, ani to przyjemne, ani tanie (opłaty parkingowe), ani oszczędzające czas. Z dziką, nieukrywaną przyjemnością zaparkowałbym gdzieś na obrzeżach i pomknął sobie metrem do centrum. Ale kur.... Kurna nie mogę. Bo wszystkie wybudowane parkingi Park & Ride na linii metra, od samego początku były za małe. Nie każdy idzie do roboty na szóstą, a o 9-10 przed południem można zapomnieć o wolnym miejscu do zaparkowania, zaś wokół zapchanych parkingów krążą sępy ze Straży Miejskiej pol...

Złamane serce i przedni zakręt kory obręczy.

O miłości napisano dużo piosenek. Nie wiem czy ktoś to kiedyś policzył, ale naprawdę dużo, więc zadanie wydaje się syzyfowe. Nie ma chyba żadnego zespołu, który by nie miał w swoim repertuarze kawałka o tej tematyce. No może The Hu, ale oni śpiewają po mongolsku więc nikt nie ma pojęcia poza Mongołami co śpiewają. Miłość wiadomo, wspaniała sprawa.  Szybsze tętno, motyle w brzuchu, bezsenne noce, pierwsze pocałunki, pierwszy seks, pierwsza wpadka, dzieci, pieluchy i zasuwanie na to od pierwszego do pierwszego, aż do emerytury, a czasem nawet i potem. Chyba, że trafi się miłość nieodwzajemniona, co też się zdarza nader często. Wtedy mamy złamane serce i czujemy się odrzuceni, jak pewien gość, który chciał przesłać mojej znajomej zdjęcie swojego penisa, żeby oceniła czy jest ładny czy nie. Znajoma nie wiedzieć czemu nie zgodziła się i teraz na bank facet czuje się odrzucony, gorszy, boję się nawet zastanawiać jak źle myśli o swoim penisie. Kiedy mamy złamane serce zwyczajowo mówi się,...

Krakonos.

Jest taka kotlina, co usta mężczyzny rozchyla, co uda kobiety odsłania, jest taka kotlina... jak to onegdaj śpiewała bezczelnie erotycznie Jopek, wykorzystując do tego tekst wiersza Stanisława Grochowiaka. W oryginale było co prawda o wietrze, ale dziś u mnie będzie jakby troszkę o kotlinie, więc sami wiecie, rozumiecie, licentia poetica swoje prawa ma. W Polsce mam ulubione dwie siostrzane praktycznie kotliny, co usta me rozchylają. Jedną mniejszą Kłodzką i drugą większą Jeleniogórską. Nie żeby inne kotliny, kotliszcza czy kotlinki były mniej urokliwe. Po prostu te dwie wymienione przeze mnie jako przyszły geolog przedreptałem wszerz i wzdłuż, a jak się tyle drepcze, to trudno się nie zakochać, bo nie samą miłością do kobiet wszak człowiek żyje. Tak więc (uwielbiam zaczynać zdanie od "tak więc", mimo, iż wiem, że właśnie w tym momencie gdzieś w świecie umiera jeden polonista) dziś będzie o tych właśnie kotlinach. Które to kotliny posiadały, a właściwie posiadają póki co jesz...

Homo homini lupus.

 O Romulusie i Remusie słyszeli wszyscy. No dobra, może nie wszyscy, ale na pewno sporo osób czytało gdzieś i kiedyś tam, choćby pobieżnie o legendarnych braciach, założycielach Rzymu, wychowanych przez wilczycę. Mowgli z Księgi Dżungli autorstwa Kiplinga, czyli dziecko żyjące wśród wilków, też jest wielu znany, zwłaszcza odkąd wymyślono filmy i powieść ta wielokrotnie została zekranizowana na niezliczoną ilość sposobów. Podobnie zresztą było z Tarzanem, wychowanym przez małpy w dżungli, któż o nim nie słyszał, któż filmów o nim nie oglądał? I choć wydawać by się mogło, że są to jedynie legendy oraz literacka fikcja, to prawda jest zgoła inna. Odkąd zaczęto prowadzić rzetelne zapiski i kroniki (czyli od czasów, kiedy kościół katolicki stracił monopol na wykształcenie i piśmiennictwo i przestał trzymać całe narody w ciemnocie i zabobonie), w przeróżnych miejscach świata opisywane na kartach historii są dzieci czy nawet dorośli odnajdywani wśród dzikich, często krwiożerczych zwierząt...

NIEpamięć.

Homo sapiens od dawna był zafascynowany meandrami i zakamarkami ludzkiego umysłu. Dowodem na to, może być chociażby odkrycie czaszki, datowanej na 6-7 tysięcy lat przed naszą erą ze śladami udanej trepanacji. Udanej, bowiem ślady po tej operacji zdążyły się zabliźnić i zarosnąć nim ostatecznie pacjent zmarł. Dużo więcej przykładów takich operacji znajdujemy na cmentarzyskach starożytnych Greków. Co prawda znaleziska te są o kilka tysięcy lat młodsze, ale co ciekawe, większość zabiegów wykonano u mężczyzn z lewej strony głowy. Wytłumaczeniem tej powtarzalności najprawdopodobniej jest fakt, że trepanacji poddawano wojowników po walkach, w których doznali uszkodzeń głowy od praworęcznego przeciwnika. Trepanacji czaszki, o ile dobrze pamiętacie, dokonał też u Anny Dymnej doktor Wilczur, podszywając się pod wioskowego Znachora, o czym odświeżająco ostatnio przypomniał Netflix, podstawiając w miejsce Bińczyckiego Lichotę. Planeta kręcąc się wokół własnej osi wykonała tysiące obrotów wokół s...