Do tej pory byłem przekonany, że prym w politycznych idiotyzmach wiodą posłowie klubu PiS. Jak nie pewna wszystkożerna posłanka ze swoimi pseudonaukowymi teoriami dotyczącymi kobiet to Szyszko zgłaszający do prokuratury jako przestępstwo wpisanie Białowieskiego Parku Narodowego na listę światowego dziedzictwa lub wtórująca mu w poziomie "inteligencji" pani premier informująca społeczeństwo, że obóz koncentracyjny w Oświęcimiu to doskonały dowód na to, że państwo powinno chronić swoich obywateli. Oprócz tego historie z carycą Katarzyną, cenzura WOŚP w "publicznej" telewizji, San Escobar, wielka słabość ministra obrony do młodych chłopców i bomb termobarycznych rozsadzających parówki czy "wielkie zwycięstwo" Szydło w Brukseli podczas wyborów szefa Rady Europy. Przykładów można by mnożyć wiele, bo powszechnie wiadomo, że gdzie rozum śpi tam budzą się demony, a po tej stronie demonów jest wiele i ciągle są nienasycone. Ale inne, niestety prawdziwe stare przy...
Fotografia niepotrzebna.