O świecie mody mawia się, że zatacza koło. Co znaczy, że tak naprawdę już wszystko było, a cała robota projektantów sprowadza się do odgrzewania starych kotletów w nowy, nieco atrakcyjniejszy sposób. Nie jestem osobiście zbyt modny (w sumie w ogóle nie jestem), ale podejrzewam, że dla wielu pań nie potrafiących się rozstać ze swoimi niemodnymi kreacjami to dobra wiadomość. Za 5-10 może 15 lat będą znowu mogły bezkosztowo stać się modne. Pod warunkiem, że nie stracą obecnej figury, do której dopasowują dzisiejsze kreacje. Oraz, że ich przechowywane w głębokich szafach stroje nie staną się mieszkaniem dla moli. Tak czy siak jest to całkiem niezła motywacja by o siebie dbać drogie panie, choć oczywiście zdaję sobie doskonale sprawę, że w całym tym modowym szaleństwie nie chodzi tak naprawdę tylko o modę, ale też o przyjemność wydawania pieniędzy i posiadania kolejnych rzeczy. Byle dużo, dużo... Z moich obserwacji wynika, że całkiem podobnie jest z polityką. Wszyst...
Fotografia niepotrzebna.