Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2024

Antypatyczny Kraków.

Niższa izba parlamentu naszego umiłowanego kraju wydaliła z siebie uchwałę, w której jak byk stoi, iż rok 2025 będzie rokiem malarki Olgi Boznańskiej, jednej z najważniejszych i najbardziej rozpoznawanych postaci polskiego świata artystycznego przełomu XIX i XX wieku, której twórczość do dziś inspiruje kolejne pokolenia artystów. W 2025 bowiem przypada 160 rocznica jej urodzin, oraz 85 rocznica śmierci. Co prawda łezka gdzieś w kąciku oka drży, że patronką roku nie zostanie znów jakaś nawiedzona zakonnica jak to za rządów pismanów bywało - no ale jak to mówią, trzeba żyć dalej. Olga miała szczęście urodzić się w rodzinie Adama Nowiny-Boznańskiego i pochodzącej z Francji Eugenii Mondant. Rodzice od samego początku wspierali ją i jej młodszą siostrę (późniejszą pianistkę, a także doktorantkę chemii i asystentkę samej Marii Curie-Skłodowskiej) i pomogli jej w odkryciu właściwej drogi życiowej rozbudzając zainteresowanie Olgi malarstwem.  W 1878 roku razem z rodzicami Olga udała się...

Słowo pisane.

 Jest taki dowcip o rozwoju czytelnictwa w Polsce. W 2014 roku około 60% Polaków nie przeczytało ani jednej książki. W 2024 60% Polaków nie przeczytało ani jednej książki i nie wysłuchało ani jednego audiobooka. Niby dowcip, ale jaki prawdziwy. Jak świat światem ludzie dzielili się "czytatych" tych mniej "czytatych" i tych co z czytaniem nie mieli wiele wspólnego. Powojenny ustrój komunistyczny w naszym kraju był jaki był. Ale jedno zrobił dobrze. Wprowadził  wymóg poddania się procesowi edukacji powszechnej. Czy chciałeś czy nie, musiałeś nauczyć się czytać, a potem czytać książki, jakie mądrzejsi wybrali dla mas. Oczywiście jednostki zachwycone samo umiejętnością składania literek sięgały po dużo więcej książek, niż zalecało MEN. W każdej szkole była biblioteka dla dzieci, w każdej gminie biblioteka publiczna dla wszystkich chętnych, w każdej dzielnicy i każdym miasteczku choć jedna księgarnia, o dużych aglomeracjach nie wspomnę. Telewizji oglądało się mało. Rozr...

Opole.

Opole to takie miasto w województwie opolskim, w powiecie opolskim, historyczna stolica Górnego Śląska. Jak twierdzi Wikipedia: dwudzieste siódme co do wielkości populacji miasto w Polsce. Oczywiście również może być to okrzyk zaskoczonego mieszczucha, który pierwszy raz przyjechał na wieś na wykopki. O ile mnie pamięć nie myli nigdy nie byłem w Opolu. Myślałem kiedyś, że może dawno temu byłem choćby przejazdem, kiedy w czasach mej nauki geologicznej podróżowałem pociągami na południe Polski. Ale rdzenni mieszkańcy Opola twierdzą, że od nich od wieków gdziekolwiek trudno się dostać, więc na tranzyt też ciężko liczyć. Mój syn po tegorocznych wakacjach twierdzi, że w Opolu (lub okolicy) jest fajne jezioro z wapiennymi brzegami. Mi Opole najbardziej kojarzy się ze Szkołą Pielęgniarską. Żeby nie było - nigdy tam nie uczęszczałem, ale podczas wspominanych już dawnych podróży geologicznych mieliśmy okazję dzielić dwa - trzy dni jakieś młodzieżowe schronisko z wycieczką uczennic z owej szkoł...