APP IV

Adela Photo Patology. Czyli wiecie co. Pijemy, bawimy się, fotografujemy, pozujemy. Nikt nas nie goni, nikt nam nic nie każe. Tylko dobre chęci, dobry klimat, dobra zabawa. Masz chęć, tworzysz, nie masz chęci, po prostu jesteś. APP czyli najgenialniejsze dziecko matki założycielki Beaty Bieniak. Najpiękniejsze miejsce w Polsce kiedy to się dzieje. Największy smutek, kiedy się kończy. Takie nasze K2, nasza Jasna Góra i nasze Westerplatte. Z tymże , nikt się nigdzie nie wspina, (no może niektórzy na łóżko), zakonników brak, więc o moralność nikt nie dba, a Niemców też zero, więc strzelać do kogo nie ma.
Dziś przed obiektywem przeurocza Ewa, zresztą też zdolna pani fotograf, która dała mi się namówić na zdjęcia noc wcześniej przy ognisku pełnym kiełbasek i opowieści z krypty i innych światów. Stylizację i mazanie pędzelkiem zapewniła równie piękna co niezawodna i niesamowita, Ania Wawrzyniak. A i żebym nie zapomniał, wsparcie techniczne, czyli wypożyczenie obiektywu Kalejnar 2.8/150 zawdzięczam firmie...(tu miejsce na reklamę Twojej firmy) ;D No dobra, tak naprawdę obiektyw pożyczył Adaś Ostrowski, najbardziej radosny dekadent pod słońcem jakiego znam ;)












Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zombie.

Szecherezada.

Lech, Czech i Rus.